fbpx
Loading...

Pomożecie?

Coraz głośniej dzieje się wokół powstającej motylarni na Mazurach.

Jak już wcześniej kilkakrotnie pisałam na łamach tego bloga , 
planujemy zbudować specjalną wolierę dla motyli, gdzie będziemy hodowali motyle dzienne.

Dzięki dofinansowaniu społecznościowemu na portalu Polakpotrafi.pl będziemy mogli stworzyć 
tą niezwykłą hodowlę motyli i chociaż częściowo zapobiec ich wyginięciu. 



Kochani sami nie damy rady zbudować tej konstrukcji,
więc zwracam się do Was oraz osób którym przyszłość motyli nie jest obojętna.

Wesprzyjcie nasz projekt, liczy się każda złotówka


oraz udostępnijcie ten link dalej, niech o tym projekcie dowie się jak najwięcej osób.

Za wsparcie finansowe przygotowaliśmy bardzo ciekawe nagrody
m.in. : warsztaty ceramiczne, warsztaty zielarskie a nawet pobyt na Mazurach
w pięknym gospodarstwie agroturystycznym.

Przedstawiam kilka artykułów, które ostatnimi dniami pojawiły się w ogólnopolskich mediach
na temat naszego projektu “motyle mazurskich łąk”

tu: na Onecie

Money.pl

Rzeczpospolita

tu link do TVP Olsztyn 
a we wtorek 18. lutego o godz. 10.35 
zapraszam do wysłuchania wywiadu ze mną
w radiowej jedynce 

do usłyszenia

Inspiruję doświadczeniem ogrodniczym i pokazuję, że aranżacja ogrodu wcale nie musi być skomplikowana. Moje doświadczenie opiera się na nieustannie kontynuowanej edukacji ogrodniczej popartej wieloletnią praktyką zawodową. Jestem właścicielką Ogrodów Pokazowych na Mazurach "Ogrody Markiewicz". Zawód wykonywany: edukator ogrodnik , projektantka ogrodów. Wykształcenie: ekonomista - doktorantka na wydziale ekonomii UWM

Comments

  • Megi Moher
    16 lutego 2014

    Wyjaśnij proszę:
    – skąd się bierze motyle do motylarni i w jakiej postaci życiowej? Czy pozyskuje się te postaci z natury, czy z hodowli? Jeżeli z hodowli, to gdzie i jak te hodowle są prowadzone?
    – w jaki sposób motylarnia ma chronić motyle? Czy np. rozmnożone w niej okazy są wypuszczane do natury? Czy cykle życiowe zamykają się w motylarni? Czy motylarnia ma wpływ na liczebność motyli w naturze? Jaki?
    – czy motyle z motylarni są ewentualną bazą genetyczną populacji?
    – czy w motylarni będą hodowane rośliny karmowe dla gąsienic? Jeżeli tak, to skąd i jak pozyskiwane?
    – to samo pytanie, ale w odniesieniu do roślin nektarowych? Jakie to konkretnie będą gatunki?
    – i najważniejsze pytanie: jaka jest osłona naukowa projektu? Kto jest jego autorem i konsultantem? (chodzi mi o uczelnię i nazwiska, a jeżeli projekt nie wymaga osłony, to czy były prowadzone konsultacje ze spacjalistą?)
    Pytam jako potencjalny darczyńca;-)
    Bo jeżeli projekt nie przeszedł przez sito unijne, to nie bez powodu.

  • Magda
    16 lutego 2014

    Dziękuję za zainteresowanie tematem, gdyż tak niewiele osób to naprawdę obchodzi, a widzę że zadajesz konkretne i celne pytania. Już odpowiadam. Od kilku lat zajmuję się profesjonalnie ogrodnictwem, stąd powstał pomysł stworzenia Ogrodów Pokazowych w naszej miejscowości. Jakiś czas temu zetknęłam się z tematem motylarni w Blizinach i bardzo mnie ten temat zaciekawił. Od tego czasu wkręciłam się całkowicie w świat motyli i zaczęłam zwiedzać prawdziwe motylarnie w ogrodach zoologicznych w Polsce i za granicą. Poczytałam trochę literatury na ten temat i zauważyłam iż te piękne owady mają rzeczywiście problemy w dzisiejszym świecie skażonym wszechobecną chemią. Chcę pomagać motylom i chronić je na tyle ile dam radę. Motyle będą hodowane w specjalnej wolierze, skąd część z nich będzie wypuszczana do naszych ogrodów a część będzie żywą pomocą dydaktyczną dla dzieci za szkół i przedszkoli. Poczwarki owadów zakupimy w fermie motyli, a część jajeczek pozyskamy prosto z naszych ogrodów. W motylarni będą uprawione rośliny żywicielki dla motyli i gąsienic. Od kilku lat pracujemy z Uniwersytetem Warmińsko-Mazurskim z Olsztyna i odpowiednie wydziały pomagają nam w realizacji badań naukowych nad owadami oraz bezpośredniej pracy przy zakładaniu tematycznych zakątków ogrodów. Projekt nie przeszedł wymagań unijnych, gdyż był "zbyt innowacyjny" – tak dokładnie uzasadniono oraz nie potrafiono nas zakwalifikować pod odpowiedni paragraf – jakie to polskie a zarazem smutne że urzędnicy polscy chcą być bardziej unijni niż sama Bruksela. Pozdrawiam.

  • Megi Moher
    16 lutego 2014

    Dzięki bardzo:-) a w Polsce są takie fermy motyli? bo za granicą wiem, że są, czy hodują motyle z całego świata?
    Jeszcze do wypuszczanie i w ogóle interakcja z przyrodą mnie interesuje. I osłona naukowa, bo wiem, że takie projekty powinny być dość mocno monitorowane.
    Oraz listy roślin, zwłaszcza miododajnych- może w formie wpisu na blogu?

  • Magda
    16 lutego 2014

    Tak w Polsce również pojawiają już się fermy motyli, które hodują motyle z całego świata. Projekty takie powinny według mnie wychodzić bezpośrednio z uczelni, jednak w Polsce system nauczania jest zaszufladkowany i stereotypowy – takie jest moje zdanie. Powiedzenie : zakuć – zdać – zapomnieć nadal funkcjonuje i ma się nijak do rzeczywistości otaczającego nas świata. Szkoda. Mam jednak nadzieję, że przez takie inicjatywy jak ta z motylarnią uzmysłowimy resortowi edukacji, iż trzeba zmienić system nauczania. Jeśli chodzi o listę roślin miododajnych – to będzie ona tematem do kolejnego posta. Pozdrawiam.

  • Blogger
    29 listopada 2017

    Quantum Binary Signals

    Professional trading signals delivered to your mobile phone daily.

    Follow our signals NOW & profit up to 270% a day.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter!