fbpx
Loading...

Blog

Rewitalizacja Ryneczku w Budziszewicach

           Długo mnie tu nie było, więc śpieszę już wyjaśnić skąd ta cisza.
Cały tydzień byliśmy na wyjeździe w woj. łódzkim w uroczej miejscowości Budziszewice. 
Wygraliśmy przetarg na założenie zieleni przy Urzędzie Gminy w tej miejscowości.
To był naprawdę C I Ę Ż K I tydzień, z dala od Domu, Dzieciaków i oczywiście naszych Ogrodów. 

Tak wyglądały przymiarki do zamówień drzew i krzewów (jeszcze w domku):

a tak wyglądał Ryneczek przed założeniem zieleni.
Dzień pierwszy:
Praca z mapą w terenie:
Dzień drugi: wjechał ciężki sprzęt – bez traktorka z glebogryzarką nie dalibyśmy rady. Nasza ręczna glebogryzarka nadawała się jedynie do małych kwater. 
Sz. nadzorował porządek prac, a ja w tym czasie próbowałam złapać zasięg – o zgrozo przez tydzień nie miałam łączności ze światem 🙁 nie działały telefony ani internet – biała plama – i jak tu pracować??? Pomimo nieprzychylności losu udało nam się zamówić rośliny, korę oraz co najważniejsze dobrać zgraną ekipę do pracy. 
Dzień trzeci: prace ziemne – nic ciekawego – ciężka, ciężka praca przy ponad 30C – od rana do wieczora
Obiad jedliśmy o 21.00 – no cóż – tak bywa. 

Dzień czwarty: w końcu widać efekty
Przyjechała kora !!! Jesteśmy uratowani 🙂 
oraz dwie wywrotki urodzajnej ziemi
Ze zgraną ekipą wszystko idzie sprawnie. Robota paliła się w rękach 🙂 
Pierwsze nasadzenia roślin
Plan trochę sfatygowany, ale wciąż wyznaczał nam właściwy kierunek prac – berberysy czasami mogą posłużyć za przyciski do mapy 🙂 🙂 🙂 – grunt to kreatywność 
Nawet załapałam się na zdjęciu (tam w tle), żeby nie było również pracowałam ciężko 🙂 
Razem z P. Karoliną wkopywałyśmy krzewy. 
Już widać koniec prac – jeszcze tylko dokończyć wszystkie rabaty, posprzątać i można robić odbiór.
Teraz musimy troszkę odpocząć 🙂 

Pozdrawiam i życzę słonecznego ( długiego) weekendu 🙂 

Inspiruję doświadczeniem ogrodniczym i pokazuję, że aranżacja ogrodu wcale nie musi być skomplikowana. Moje doświadczenie opiera się na nieustannie kontynuowanej edukacji ogrodniczej popartej wieloletnią praktyką zawodową. Jestem właścicielką Ogrodów Pokazowych na Mazurach "Ogrody Markiewicz". Zawód wykonywany: edukator ogrodnik , projektantka ogrodów. Wykształcenie: ekonomista - doktorantka na wydziale ekonomii UWM

Comments

  • paula pearls
    16 czerwca 2014

    Wow! Imponujące przedsięwzięcie 🙂 świetna robota!

  • GAJA
    17 czerwca 2014

    Kostka, kostka, kostka. Czemu tak mało miejsca przeznaczono na zieleń? Wiem, że to nie Wy decydujecie i że to rynek w końcu, ale powinno chyba być odwrotnie – ścieżki wśród zieleni, no ale róbcie, co można, zmieniajcie pustynię w kolory, powodzenia!

  • Magda M
    17 czerwca 2014

    Tak, Grażynko powinno być odwrotnie, ale cóż my na to możemy poradzić? Z jednej strony jest na to wytłumaczenie, iż na tym ryneczku właśnie będą odbywały się festyny i koncerty, a to mogłoby kolidować z zielenią. Zapewne roślinki nie wytrzymałyby natłoku ludzi.

  • Magiczny Ogród
    5 września 2014

    A to prawie po sąsiedzku 🙂 Podjadę zobaczyć na żywo.
    PS. A agrowłókniny nie dajecie pod korę?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter!