fbpx
Loading...

Blog

Rabata w dwóch odsłonach

Wprawdzie czas planowania rabat i ogrodów już dawno zakończony,
(zwykle wykonuję koncepcje oraz projekty w sezonie jesienno-zimowym),
jednak dostałam ostatnio takie zlecenie – i jak nie wykonać skoro Klient bardzo prosi – no jak ?    🙂
Miejsce pod przyszłą rabatę obecnie wygląda tak:
Lubię takie przygotowane i uporządkowane miejsca pod planowaną roślinność.
Tylko rysować projekty 🙂  
Taras o wystawie południowej otoczony “gołą” ziemią i odsłonięty od strony sąsiadów
jest miejscem nieprzytulnym, bez odrobiny intymności.
Jego wygląd zmienią rośliny o pogodnych barwach i nieduże osłony.
 
Zaproponowałam dwie koncepcje: jedna w stylu wiejskim z kolorowymi kwiatami
a druga w stylu bardziej nowoczesnym z niebieskimi kulami w formie uroczych dodatków.
Pani domu ma czas na pielęgnację rabaty, więc mogę poszaleć w doborze gatunkowym
(jak ja to lubię)
Sielska aura dla romantyków
Na tej rabacie zaplanowałam głównie kolorowe byliny, łatwe w pielęgnacji
i pięknie wyglądające przez cały sezon
Tuz przy kamiennej ścieżce rosną niskie liliowce, kwitnące w kolorach żywej pomarańczy,
obok nich rosną cytrynowe żuraweczki (obecnie bardzo popularne w naszych ogrodach).
Nieopodal widać formowane kule z bukszpanów.
Na drugim planie rabaty kwitną irysy oraz wytworne juki 
(wiem że gatunki te nie kwitną równocześnie,
jednak dla wyrazistości koncepcji musiałam narysować je w fazie rozkwitu).
Dalszy plan to strzeliste iglaki , nadające trójwymiarowości rabacie oraz kolorowe budleje – tak chętnie odwiedzane przez motyle.
Jako osłonięcie tarasu od wzroku sąsiadów zastosowałam tu drewniane trejaże i płotki,
po których pną się róże i powojniki.
i stylowa niebieska rabata
Chłodne barwy aranżacji sprawiają wrażenie, że rabata wydaje się większa niż w rzeczywistości.
Obwódkę rabaty stanowi fioletowa lawenda, czasami przecinana przez bukszpanowe formowane kule.
Dalszy plan to szałwia omszona oraz fioletowa budleja.
Centralnym punktem rabaty jest dorodny okaz róży pnącej.
Trójwymiarowości rabacie nadają strzeliste jałowce – również w odcieniu błękitnym.
Tu i ówdzie porozrzucałam eleganckie ceramiczne kule w odcieniach chabrowych,
które nawiązują swoim kolorem do donic umiejscowionych na tarasie.
Całość odgrodzona jest wysokim żywopłotem z iglaków.
Po zatwierdzeniu jednej z koncepcji zabiorę się za rysowanie właściwego projektu.
 
A tymczasem uciekam do ogrodu 🙂
 
 
 
Inspiruję doświadczeniem ogrodniczym i pokazuję, że aranżacja ogrodu wcale nie musi być skomplikowana. Moje doświadczenie opiera się na nieustannie kontynuowanej edukacji ogrodniczej popartej wieloletnią praktyką zawodową. Jestem właścicielką Ogrodów Pokazowych na Mazurach "Ogrody Markiewicz". Zawód wykonywany: edukator ogrodnik , projektantka ogrodów. Wykształcenie: ekonomista - doktorantka na wydziale ekonomii UWM

Comments

  • megimoher
    27 marca 2012

    a żuraweczkom cytrynowym nie będzie za dużo słońca przy ścieżce? A takie jałowce to u was dobrze rosną (bo u nas nie, chorują grzybowo, w ogóle się nie nadają). A budleje jak zimują? A ten pierwszy obrazek to twój? Pozdrawiam.

  • Giga
    27 marca 2012

    Gdybym ja miała, zdecydowanie wybrałabym pierwszy projekt. Będzie kolorowo. Pozdrawiam.

  • Magmark
    27 marca 2012

    Ostatecznie żurawki wymieniłam na inny gatunek bardziej odpowiedni na to stanowisko. Jałowce skyrocket idealnie znoszą nasze mroźne zimy i nie zauważyłam żeby jakoś chorowały. Budleje zimują bez zarzutu, jeśli się je odpowiednio przygotuje do zimy (ja zwykle robię kopczyki takie same jak dla róż, wszystko powyżej przymarza, ale te pędy są i tak do ścięcia, więc generalnie roślinka nie cierpi ).

  • Magmark
    27 marca 2012

    Klienci również wybrali pierwszą koncepcję 🙂

  • Peninia
    27 marca 2012

    Piękne projekty!
    Marzę o ogrodzie…

    Serdecznie i wiosennie pozdrawiam. Posyłam promyki słoneczka:)
    Peninia*

  • Avelina
    27 marca 2012

    Do mnie również bardziej przemawia pierwszy projekt, jestem ciekawa efektu końcowego 🙂

  • Atena
    27 marca 2012

    Jestem pod wrazeniem, i podziwiam Twoja wiedze.
    Jestem pewna ze efekt koncowy bedzie zachwycajacy.
    pozdrawiam

  • Doranma
    27 marca 2012

    Właściciele chyba wiedzą, czego są, jeżeli to oni sami wytyczyli kręte ścieżki, zaplanowali kształty rabat itp. – wg mnie stworzenie takiego "szkieletu", to najtrudniejszy etap planowania, wymaga wizji całości – czy się mylę? Pozdrawiam 🙂

  • Magmark
    28 marca 2012

    Masz całkowitą rację. Wytyczenie rabat jest najważniejsze i w sumie najtrudniejsze, reszta jest tylko dopełnieniem.

  • koko1971
    28 marca 2012

    jak dla mnie zdecydowanie jedyneczka,jest piękna 🙂

  • Penelopa
    29 marca 2012

    Pani domu będzie miała zapewne problem z wyborem projektu… bo to kusi i to nęci 😉
    Pozdrawiam serdecznie

  • GAJA
    29 marca 2012

    Wybieram nr 2. Troszkę bałabym się wymarzania budlei, no ale nie wiem, gdzie to jest, a Ty wiesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter!