fbpx
Loading...

Blog

DIY pachnące mydełka

Witajcie Kochani. Piszę tego posta z wielkim wyprzedzeniem, bo aż tygodniowym – a wszystko dlatego że będę na wyjeździe bez dostępu do internetu.
 Tak, zapewne teraz zwiedzam południe Polski i pozdrawiam Was serdecznie 🙂 🙂 🙂 

Przygotowałam na dziś miłą niespodziankę, w postaci pachnącego DIY

Ostatnio moja znajoma z http://prowincjapelnamarzen.blog.pl/ zainspirowała mnie do stworzenia pachnących mydełek. Prace Kasi są przecudne, takie wypracowane i autentyczne – zupełnie jak i Jej mazurskie opowieści. 
Ja również postanowiłam rozpocząć przygodę z moimi mydełkami. 
Wcześniej planowałam zrobić mydło od podstaw – jednak to zbyt pracochłonne  oraz  wymaga pewnego doświadczenia i obycia z chemią. Najbardziej przerażał mnie NaOH – wolałam nie eksperymentować – tak bezpieczniej.

Postanowiłam zrobić mydełka na bazie zwykłych naturalnych kostek mydła szarego.
Jeśli mogę “coś” doradzić taniej wychodzi zakupić kostkę Mydła Naturalnego 200g 
– te akurat dostałam w Biedronce po 1,90zł
Białego Jelenia kupiłam w Rossmanie w cenie 2,19 zł – 100g 
skład jest identyczny – więc po co przepłacać
Mydełka potraktowałam obieraczką do warzyw, sprawnie i szybko zmieniły się w wiórki mydlane. 
Tak przygotowane wiórki poddajemy kąpieli wodnej – naczynie z wiórkami wstawiamy 
do garnka z wodą i gotujemy, gotujemy, gotujemy 
Ten proces trwa naprawdę długo – jednak nie zniechęcajcie się 🙂 
Wiórki należy mieszać, aby nie przywarły do spodu naczynia.
Ja dodałam dodatkowo dwie buteleczki (po 60ml) oleju jojoba.
Można również dodać masło shea 
(składniki takie jak olejki jojoba czy też masło shea zakupuję zawsze TU )
sklep sprawdzony – naprawdę polecam

a tak wyglądało moje laboratorium 🙂
Wcześniej przygotowałam wysuszone kwiaty lawendy oraz nagietka,
które zabrałam późnym latem. 

W oddzielnym miseczkach przygotowałam mieszankę lawendową do której dodałam kilka kropli olejku lawendowego dla uzyskania mocniejszego aromatu.
Do mieszanki nagietkowej dodałam kilka kropelek aromatu waniliowego. 
Mydełka uformowałam w finezyjne kształty
i odstawiłam w chłodne miejsce na kilkanaście godzin.

ach… jak pachną 🙂 🙂 🙂 

Inspiruję doświadczeniem ogrodniczym i pokazuję, że aranżacja ogrodu wcale nie musi być skomplikowana. Moje doświadczenie opiera się na nieustannie kontynuowanej edukacji ogrodniczej popartej wieloletnią praktyką zawodową. Jestem właścicielką Ogrodów Pokazowych na Mazurach "Ogrody Markiewicz". Zawód wykonywany: edukator ogrodnik , projektantka ogrodów. Wykształcenie: ekonomista - doktorantka na wydziale ekonomii UWM

Comments

  • Ondrasza
    6 marca 2014

    Śliczne na prezent:) Szkoda że Panowie rzadko się biorą za takie eksperymenty, a tu 8 marca za pasem…może jednak zdążą:) Piękna nowa odsłona bloga!

  • Atena
    6 marca 2014

    To jest wspaniale, bardzo pomysl mi sie podoba. Kiedys robilam swieczki ale o mydelkach nie pomyslalam 🙂
    pozdrawiam

  • Aga
    6 marca 2014

    rewelacja bede musiala sie kiedys skusic na zrobienie takigo mydelka 🙂

  • Penelopa
    6 marca 2014

    Mam cichą nadzieję, że w końcu znajdę czas na spróbowanie przygody z własnoręcznie zrobionymi mydełkami. Twoje wyglądają zachęcająco.
    Miłych wojaży Madziu 😉

  • paula pearls
    6 marca 2014

    Super wykonanie! Dzięki za fauny pomyśl! Udanego wypoczynku:-)

  • kruszynkakasia
    7 marca 2014

    są piekne, niesamowity pomysł z ich wykonaniem

  • Anonimowy
    10 marca 2014

    Cudowności! Genialny pomysł! 🙂

  • TheDeliratio
    19 marca 2014

    musze wkoncu zrobic sobie takie mydełko!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zapisz się na newsletter!