fbpx
Loading...

Blog

Po co nam łąki? Czyli co w trawie piszczy.

Godzina 7:00. Zamiast budzika, budzą nas kosiarze, trzeba doprowadzić trawę do porządku. Wygląd pola golfowego będzie idealny! Wysoka trawa to przecież siedlisko kleszczy, w dodatku nie wygląda estetycznie…

Nikt jednak nie pomyśli o motylach, innych owadach, jeżach czy żabach , dla których dzikie łąki to dom.

Zdaniem ekspertów, motyli na łąkach ubywa w tempie niepokojącym. Dlaczego porusza nas to tak bardzo? Motyle są wskaźnikami różnorodności biologicznej i stanu zdrowia ekosystemów. Ich obecność lub jej brak może sygnalizować  trendy zachodzące w liczebności innych owadów.

Dramatyczny ubytek motyli jest sygnałem alarmowym. Siedliska łąkowe coraz bardziej się kurczą i jeśli nie uda się tego zatrzymać, możemy stracić na zawsze wiele gatunków. Należy pamiętać, że to właśnie dzięki niektórym owadom możemy co roku zbierać owoce, czy jeść pyszny miód.

Bez owadów zapylających produkcja niektórych drzew owocowych i roślin warzywnych (70 proc.) byłaby niemożliwa.

To one zapylają rośliny, będąc tym samym ważnym elementem dla ekosystemu i rolnictwa. Wielogatunkowe łąki mają ogromne znaczenie dla ich procesów życiowych.

Całe szczęście coraz więcej Polskich miast odchodzi od zwyczaju ścinania do zera łąk i zostawia dzikie pasy zieleni. W Anglii jest to już powszechne, w większości miast władze stawiają na naturę. Wzdłuż dróg ciągną się pasy wysokiej trawy, władze decydują o rozsiewaniu roślin łąkowych. Można tam spotkać całe łąki maków, co w Polsce jest już rzadkością.

W Polsce łąki kwietne zaczynają powstawać przy placówkach oświatowych, a także coraz częściej nie są ścinane na przydrożnych pasach zieleni. Taki naturalny wygląd miejskiej zieleni jest nie tylko oznaką działania na rzecz ochrony różnorodności biologicznej, ale także posiada wiele walorów estetycznych.

Bardzo szkodliwym i niebezpiecznym zwyczajem w Polsce jest wypalanie roślinności nieskoszonych łąk. Mimo prawnego zakazu i coraz większej świadomości na ten temat, cały czas spotyka się tego typu zachowania. Wypalanie łąk powoduje nie tylko degradację gleb, ale także śmierć wielu zwierząt, dla których łąka jest schronieniem (jeże, nornice, żaby, jaszczurki i przede wszystkim owady).

Niszczenie własną ręką organizmów, które sprzyjają człowiekowi w walce z naturalnymi wrogami szkodników roślin uprawnych jest niewyobrażalną głupotą. Równowaga biologiczna na terenach łąk zostaje całkowicie zaburzona.

Pamiętajmy o tym, by oprócz myślenia o estetyce i własnej wygodzie pomyśleć czasem o naturze… Ona daje nam całe dobro, jakie tylko może dać. Nie kośmy każdego kawałka zieleni i jeśli mamy możliwość dbajmy o to, by dzikie łąki istniały.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zapisz się na newsletter!