Konfitura z owoców dzikiej róży
Zazwyczaj robię konfitury z płatków dzikiej róży, które są nieziemsko pyszne.
W tym roku jednak chciałam wykonać konfiturę z owoców dzikiej róży.
Trochę późno wpadłam na ten pomysł, gdyż wiele owoców było już przejrzałych
i nie nadawały się na przetwory, lecz z niewielkiej ilości dorodnych koralowych kuleczek
udało mi się zrobić aż 1 ( słownie: jeden )!!! słoiczek konfitur.
a oto moja praca 🙂
Zebrałam tyle owoców ile było na krzaczkach.
Dokładnie umyłam owoce, poprzecinałam na pół i usunęłam wszystkie nasionka.
(było przy tym sporo pracy).
Z cukru i wody ugotowałam gęsty syrop,
następnie zeszkliłam w nim owoce.
Tak przyrządzone owoce czekały na kolejne czynności aż 24h
Po tym czasie przyrzuciłam owoce na patelnię i delikatnie je podsmażyłam
później wlałam syrop.
Całość przerzuciłam do słoiczka, odwróciłam do góry dnem i tak czekał do wystygnięcia.
Konfitura z owoców dzikiej róży
Niestety róża dzika już nie kwitnie, więc do zdjęcia pozowały mi moje ogrodowe różyczki.
Konfitura z dzikiej róży to prawdziwy rarytas, który zachwyca nie tylko swoim wyjątkowym smakiem, ale także bogactwem wartości odżywczych. Powstaje z owoców dzikiej róży, które są niezwykle bogate w witaminę C, co czyni ją nie tylko smacznym, ale i zdrowym dodatkiem do codziennej diety.
Jej aromatyczny, lekko kwaskowaty smak doskonale komponuje się z deserami, naleśnikami czy herbatą. Konfitura z dzikiej róży to również doskonały dodatek do pieczywa i wykwintnych potraw, takich jak pasztety czy sery, nadając im niepowtarzalnego charakteru.
Przygotowanie tej konfitury wymaga nieco cierpliwości – usuwanie pestek z owoców jest pracochłonne – jednak efekt końcowy w pełni wynagradza ten trud. To smakołyk, który nie tylko cieszy podniebienie, ale również przypomina o tradycjach i bogactwie smaków natury.